To danie obiadowe pasuje na jesienne słoty, lub zimę, bo jest bardzo energetyczne! Spotyka się tu kilka smaków, które tworzą razem ciekawe połączenie, i niesamowite doznanie dla naszego podniebienia. Chociaż jest tradycyjne, to wzbogaciłam je o przyprawy, które nadały mu inne walory smakowe i dlatego uważam, że jest godne polecenia!
Schab:
ubijamy, solimy z obu stron i posypujemy curry z jednej strony.
Obtaczamy w jajku i bułce tartej.
Smażymy na oleju kokosowym.
Kapusta:
białą kapustę ok. ćwiartki posiekać i podlać wodą.
Pokroić w plasterki jedno jabłko.
Dodać garstkę rodzynek.
Gotować wszystko do miękkości.
Ziemniaki po żydowsku:
obrać.
2 średnie cebule pokroić w ćwiartki.
2 ząbki czosnku.
Posypać dwoma szczyptami kminku mielonego.
Zalać wszystko mlekiem do poziomu ziemniaków.
Uzupełnić szklanką gorącej wody.
Dodać łyżkę masła.
Posolić.
Gotować do miękkości
Odcedzić, trzymając lekko uchyloną pokrywkę (tak by cebula nie wypłynęła) do drugiego naczynia, i rozlać do szklanek.
Pić jak kompot (słone mleko ma ciekawy smak).
Szaleństwo smakowe - przekonajcie się sami!