Pasztet z soczewicy
Z upieczeniem pasztetu zmierzyłam się drugi raz w życiu. Pierwsza próba miała miejsce kilka lat temu( był to pasztet sojowy) i była nieudana. Ten przepis zaczerpnęłam z Jadłonomi. Początkowo myślałam, że będę ten wypiek jadła sama, a część zamrożę. Mąż po spróbowaniu stwierdził że dobry, ale następnym razem mam zrobić z mięsem. Syn zjadł raczej grzecznościowo żeby nie zrobić mi przykrości. Ostatecznie zaproponowałam jednemu jako dodatek żurawinę, a drugiemu ketchup, i wtedy zaskoczyli. Nie było co zamrażać, pasztet zniknął bardzo szybko!
Ugotować 200g. brązowej soczewicy i 100g. kaszy jaglanej.
1 cebulę i 1 ząbek czosnku pokroić drobno i zeszklić na oleju dokładając 2 liście laurowe i 2 ziarna ziela angielskiego.
Połączyć soczewicę, kaszę i cebulę z czosnkiem, (wyjmując liście laurowe i ziele angielskie)wlać 100 ml oleju i 2 łyżki sosu sojowego.
Dodać przyprawy: 1 łyżeczka suszonego koperku,
1/2 łyżeczki suszonej natki pietruszki
1/2 łyżeczki majeranku
1/4 łyżeczki lubczyku
1/4 łyżeczki cząbru
1/8 łyżeczki mielonej kolendry
sól i pieprz i zmiksować wszystko na gładką masę.
Na koniec dodać 2 drobno pokrojone ogórki kiszone obrane ze skóry i jeżeli ktoś lubi garść suszonej żurawiny. Wymieszać i przełożyć do foremki uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ok. 45-50 min.
Studzić przez noc.
Dobrze smakuje z ketchupem lub żurawiną ze słoiczka.